Czy Nowy Sącz powinien inwestować więcej w tereny zielone kosztem remontów dróg i nowych budynków?

 

Nowy Sącz zmienia się na naszych oczach. Remonty dróg, budowa nowych budynków oraz inwestycje w infrastrukturę sportową postępują w szybkim tempie. Miasto się rozwija, ale czy w odpowiednim kierunku? Betonoza to zjawisko, które dotyka coraz większej liczby polskich miast, a Nowy Sącz nie jest wyjątkiem. Szczególnie widać to na głównych ulicach – Aleje są szczelnie zabudowane, a kolejne działki zostają zajęte przez inwestycje deweloperskie

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu Nowy Sącz był nazywany „miastem kwiatów i zieleni„. Parki, skwery i ogrody były jego wizytówką, a mieszkańcy mogli cieszyć się przestrzenią, w której natura współgrała z architekturą. Dziś sytuacja wygląda inaczej – miasto staje się coraz bardziej zabetonowane, a na rynku, który powinien być wizytówką zielonej przestrzeni, znajduje się zaledwie kilka drzew

Zieleni w Nowym Sączu ubywa, albo relatywnie ubywa. W miejscach, gdzie kiedyś rosły drzewa i znajdowały się skwery, dziś powstaje inna infrastruktura. Oczywiście, rozwój miasta jest konieczny, ale czy powinien odbywać się kosztem terenów zielonych

W wielu europejskich metropoliach wprowadzono rozwiązania, które pozwalają na zrównoważony rozwój, uwzględniający zarówno potrzeby mieszkańców, jak i ochronę przyrody. W Wiedniu i Kopenhadze obowiązuje zasada, że za każdy metr kwadratowy nowej zabudowy miasto musi dodać taką samą powierzchnię terenów zielonych. 

Tereny zielone to nie tylko kwestia estetyki – ich brak ma realny wpływ na jakość życia mieszkańców. Drzewa obniżają temperaturę latem, pochłaniają zanieczyszczenia i zwiększają retencję wody deszczowej. Betonowe powierzchnie nagrzewają się w upalne dni, powodując, że temperatura w centrum miasta może być nawet o kilka stopni wyższa niż na terenach zielonych. 

To zjawisko, znane jako miejska wyspa ciepła, jest szczególnie uciążliwe podczas letnich upałów, kiedy brak zacienionych miejsc sprawia, że spacer po Nowym Sączu staje się męczący. Czy centrum miasta nie powinno stać się ogrodem

Problem dotyczy również bezpieczeństwa. Dunajec, który przepływa przez miasto, to jedna z najbardziej niebezpiecznych rzek powodziowych w regionie. Czy władze miasta nie powinny łączyć inwestycji w tereny zielone z systemem ochrony przeciwpowodziowej

W wielu europejskich krajach stosuje się rozwiązania, w których parki i skwery pełnią jednocześnie funkcję terenów zalewowych, spowalniając odpływ wody i zmniejszając ryzyko podtopień. Zamiast kolejnych betonowych nabrzeży, które tylko przyspieszają spływ wód opadowych, można postawić na naturalne strefy retencyjne, które nie tylko chronią miasto przed powodziami, ale również stanowią przyjazną przestrzeń dla mieszkańców. 

Nie chodzi o to, by całkowicie zatrzymać remonty dróg czy budowę nowych budynków. Chodzi o bardziej zrównoważone podejście, w którym zielone przestrzenie nie są traktowane jako zbędny dodatek, ale jako integralny element nowoczesnego miasta

Czy Nowy Sącz powinien przeznaczyć więcej środków na parki, skwery i nasadzenia drzew, nawet jeśli oznaczałoby to wolniejsze tempo niektórych inwestycji? 

Na to pytanie powinni odpowiedzieć zarówno mieszkańcy, jak i władze miasta. Czytelnicy mogą już teraz wziąć udział w sondażu

1
0

Poprawa dostępności strony