Projekty osiedlowe i ogólnomiejskie wybierane w głosowaniu czy mikrodotacje bez głosowania w ramach sądeckiego BO?
Budżet obywatelski miał być narzędziem, które daje mieszkańcom realny wpływ na kształt lokalnej przestrzeni i kierunki wydatków publicznych. W Nowym Sączu, podobnie jak w innych miastach, BO pozwala na składanie projektów zarówno ogólnomiejskich, jak i osiedlowych, które później poddawane są głosowaniu.
Jednak coraz częściej pojawiają się pytania, czy ten system jest rzeczywiście najbardziej efektywny i czy zamiast dużych, kosztownych przedsięwzięć wyłanianych w głosowaniu nie warto skupić się na mniejszych inicjatywach, które mogłyby być finansowane w ramach mikrodotacji – bez konieczności głosowania. Będą zatwierdzane przez odpowiednią komisję w gminie.
Zwolennicy głosowania nad projektami uważają, że budżet obywatelski daje mieszkańcom realny wpływ na miejskie inwestycje i pozwala im współdecydować o wydatkach publicznych. Dzięki głosowaniu finansowane są przedsięwzięcia, które zdobyły poparcie większej grupy obywateli, a sam proces jest elementem edukacji obywatelskiej i aktywizacji społeczności lokalnej. W ten sposób można sfinansować większe inwestycje, takie jak modernizacja przestrzeni publicznych, infrastruktury rekreacyjnej czy wydarzeń kulturalnych.
Jednak obecny model BO w Nowym Sączu budzi coraz większą krytykę. Coraz częściej podnoszony jest argument, że duże projekty ogólnomiejskie, które pochłaniają znaczną część środków, powinny być finansowane z budżetu centralnego gminy, a nie z puli budżetu obywatelskiego. To, co jest faktyczną istotą partycypacji obywatelskiej, to oddolne inicjatywy realizowane blisko mieszkańców – a te często przegrywają w głosowaniu z projektami o charakterze miejskim, które powinny być traktowane jako standardowe wydatki samorządu.
Obecny budżet obywatelski w Nowym Sączu to 4 mln złotych. W ramach tej kwoty realizowanych jest 25 projektów osiedlowych, które wybierane są w trybie głosowania, oraz jeden duży projekt ogólnomiejski, który pochłania połowę całego budżetu, czyli aż 2 mln zł. To rodzi pytania, czy budżet obywatelski nie staje się w praktyce narzędziem do finansowania dużych inwestycji, które powinny być realizowane w ramach ogólnego budżetu miasta. Takie podejście ogranicza możliwość realizacji mniejszych, lokalnych inicjatyw, które często mają większy wpływ na życie codzienne mieszkańców.
Alternatywą dla obecnego systemu mogłoby być wprowadzenie mikrodotacji – mechanizmu, który pozwoliłby mieszkańcom na realizację niewielkich inicjatyw bez konieczności organizowania głosowania. W takim modelu małe grupy mieszkańców (np. minimum 5 osób) mogłyby składać wnioski o dofinansowanie działań lokalnych, które byłyby przeznaczone dla co najmniej 20 osób. Tego typu mikrodotacje mogłyby wynosić do 10 tys. złotych i finansować drobne, lecz istotne dla społeczności działania, takie jak remonty osiedlowych przestrzeni, tworzenie zielonych zakątków, sąsiedzkie inicjatywy edukacyjne czy drobne inwestycje w małą infrastrukturę.
Przy takim rozwiązaniu, w ramach obecnego budżetu obywatelskiego mogłoby zostać zrealizowanych aż 400 takich inicjatyw – to znacząco zwiększyłoby udział mieszkańców w decyzjach dotyczących ich najbliższego otoczenia i uruchomiło prawdziwą oddolną aktywność społeczną.
Obywatelskość budżetu obywatelskiego polega przede wszystkim na tym, by mieszkańcy mogli sami, oddolnie, inicjować i realizować pomysły na poziomie lokalnym. To właśnie w ramach mikrodotacji można by wspierać inicjatywy, które odpowiadają na konkretne potrzeby określonej grupy ludzi – a nie na ogólną wizję rozwoju miasta, która powinna być kształtowana w ramach budżetu gminnego.
Czy zatem budżet obywatelski w Nowym Sączu powinien nadal opierać się na głosowaniu nad projektami, czy lepiej byłoby postawić na system mikrodotacji, który pozwoliłby na realizację mniejszych inicjatyw bez konieczności wyborczej rywalizacji?
Zachęcamy do udziału w sondażu i podzielenia się swoją opinią!